Medal Polaków na pożegnanie legendy. Wzruszające chwile w Krakowie

Reprezentacja Polski, dopingowana przez tysiące kibiców, zajęła trzecie miejsce w pierwszej edycji Ligi Narodów EAFF. Ampfutboliści stworzyli w Krakowie pasjonujące widowiska w meczach z Hiszpanami, Turkami (a więc aktualnymi mistrzami świata i Europy) oraz Anglikami, którzy nieoczekiwanie zdobyli złote medale.

Niezwykle emocjonujące było również pożegnanie legendy polskiego i europejskiego ampfutbolu, Przemysława Świercza (Wisła Kraków). Wieloletni kapitan biało-czerwonych w swoim ostatnim spotkaniu w narodowych barwach zdobył bramkę, a po chwili przy owacji na stojąco zakończył reprezentacyjną karierę.

To były historyczne dni w Krakowie. Rywalizacja w premierowej edycji ampfutbolowej Ligi Narodów rozpoczęła się turniejem Dywizji A, do której przydzielono cztery najsilniejsze drużyny Europy (zgodnie z klasyfikacją z ostatnich mistrzostw kontynentu). Na stadionie Prądniczanki zmierzyły więc same potęgi, więc nie może dziwić, że na trybunach zasiadły tłumy widzów spragnionych sportowych emocji. Fani stworzyli wspaniałą atmosferę i obejrzeli triumf Anglików.

Anglia już pierwszego dnia turnieju sprawiła dużą niespodziankę, bo pokonała Turcję – mistrza świata i Europy, zdecydowanie najsilniejszy zespół na świecie. W kolejnych meczach ampfutboliści z Anglii uporali się również z Polakami i Hiszpanami. – Trudno mi nawet opisać obecne emocje. Od wielu lat ciężko pracujemy dla takich właśnie chwil – emocjonuje się Nathan Fisher, jeden ze zwycięzców pierwszej edycji Ligi Narodów. Anglik jest zachwycony również postawą kibiców. – Przyjechałem tu pierwszy raz i przyznaję, że macie fanów tworzących niesamowicie elektryzującą atmosferę – dodaje rozradowany ampfutbolista. Anglia ponownie pokazała więc, że ma niezwykle silny skład i jest czołową drużyną Europy.

Kibice na stadionie Prądniczanki Kraków wspierali wszystkie zespoły, ale szczególnie mocno – oczywiście Polaków. Ponieśli gospodarzy turnieju do zwycięstwa nad Hiszpanią, a ostatniego dnia do dużego wyczynu, jakim było odrobienie dwubramkowej straty w starciu z mistrzami świata. Ostatecznie jednak to Turcy strzelili decydującego gola. – Kraków jest stolicą polskiego ampfutbolu, tutaj kibice zawsze dopisują i tworzą genialny doping – przyznaje Krystian Kapłon, piłkarz reprezentacji Polski. Analizuje on również przyczynę porażki z Turcją. – Przespaliśmy początkowe pięć minut meczu. Nie mam pojęcia co się stało, musimy to przeanalizować, bo zawaliliśmy początek. Później świetnie odrobiliśmy straty, co nas napędziło. Potrafimy grać pod presją, a rywale szybko panikują. Szkoda, że nie udało nam się z tego skorzystać i wykorzystać wielu sytuacji, które stworzyliśmy – mówi.

Mecz z Turcją kończący turniej Ligi Narodów był bardzo istotny, ale najważniejszym momentem było jednak pożegnanie Przemysława Świercza, który zakończył reprezentacyjną karierę w pięknym stylu – zdobyciem brązowego medalu oraz golem w starciu z mistrzem świata, które było jednocześnie jego ostatnim meczem w narodowych barwach. – Bramka zdobyta w pożegnalnym meczu cieszy, to bardzo emocjonujący moment. Przychodzi jednak taki czas, gdy już mówisz sobie, że czas odejść na własnych warunkach, kiedy jeszcze stanowisz dla zespołu wartość. Co teraz czuję? Wdzięczność – wzrusza się Świercz.

Koniec reprezentacyjnej kariery Przemysława Świercza jest jednocześnie końcem epoki w polskim ampfutbolu. Świercz był w zespole od drugiego treningu w historii dyscypliny, z kadrą zdobył dwa brązowe medale mistrzostw Europy, dotarł do półfinału mistrzostw świata i rozegrał 120 meczów. Przez wiele lat był kapitanem zespołu, jego symbolem. Był częścią zespołu 12 lat. – To był bardzo różny czas: pełen sukcesów, niepowodzeń, łez, radości, ciężkiej pracy, jej efektów. Najważniejsi w tym wszystkim byli ludzie. Jak mawiał nasz były selekcjoner, Marek Dragosz, cel jest ważny, a droga do niego równie istotna, ale najważniejsi są ludzie, którzy nam w tej drodze towarzyszą. To ci, których miałem okazję spotkać, zarówno zawodników, jak i kibiców oraz osoby tworzące ampfutbol, sprawiły, że było to wyjątkowe 12 lat – tłumaczy Świercz.

O tym, jak wyjątkową jest postacią, najlepiej mogą zaświadczyć inni ampfutboliści. – Przemek to prawdziwy wojownik, duch zespołu. Jest przywódcą drużyny i w Wiśle, i reprezentacji. Uważam, że to jeden z najlepszych i najbardziej oddanych kapitanów, jakiego w życiu miałem. Zawsze ma mnóstwo mądrych, ciepłych słów do przekazania – wspomina Marek Zadębski, były bramkarz reprezentacji Polski oraz Wisły Kraków.

– Przemek to człowiek, który przez 8 lat mnie wychowywał. Miałem 14 lat, gdy przyszedłem na pierwszy trening, a on się mną zaopiekował. Jest moim mentorem – nie ukrywa Krystian Kapłon. – Będzie mi go brakowało, bo budował ten zespół, jest w nim właściwie od początku. Kiedy tylko potrzebowałem, Przemek zawsze siadał i rozmawiał ze mną godzinami, nawet, gdy miałem bardzo trudny okres w życiu prywatnym. Zawsze bardzo mocno mnie wspierał w każdej mojej decyzji. Zbudował mój charakter i pokazał wartości, bez których się trochę gubiłem – opowiada pomocnik Wisły Kraków oraz reprezentacji Polski.

Wyjątkowość Świercza dostrzegali jednak nie tylko koledzy z zespołu, ale również rywale. – Nawet grając przeciwko niemu i bez znajomości języka polskiego, gołym okiem widziałem, że to prawdziwy lider zespołu. Było to widać za każdym razem, gdy spotykaliśmy się na boisku – podkreśla Nathan Fisher, reprezentant Anglii.

Brązowy medal Ligi Narodów jest więc ostatnim sukcesem Przemysława Świercza w reprezentacji Polski. Teraz będzie mógł skupić się na grze dla Wisły Kraków oraz prowadzeniu treningów z młodymi ampfutbolistami w ramach projektu Junior Amp Futbol. Seniorska kadra zaś kontynuuje przygotowania do przyszłorocznych mistrzostw Europy we Francji. Po meczach z najlepszymi drużynami kontynentu selekcjoner Dmytro Kameko ma dużo materiału do analizy.

LIGA NARODÓW EAFF, DYWIZJA A, KRAKÓW 2023
16-18 czerwca, Stadion Prądniczanki Kraków
Piątek, 16 czerwca
Polska – Hiszpania 4:0 (2:0)
Gole: Kamil Grygiel 8’, Marcin Oleksy 23’, Bartosz Łastowski 29’, Bartosz Łastowski 39’
Anglia – Turcja 1:0 (0:0)
Gol: David Tweed 28’

Sobota, 17 czerwca
Polska – Anglia 1:2 (1:1)
Gole: Krystian Kapłon 4’ – Rhyce Ramsden 18’, David Tweed 44’
Hiszpania – Turcja 0:4 (0:3)
Gole: Alican Kuruyamaç 15’ (k.), Savaş Kaya 23’, Muhammet Yeğen 25+1’, Şeyhmus Erdinç 50+4’

Niedziela, 18 czerwca
Hiszpania – Anglia 0:1 (0:1)
Gol: Rhyce Ramsden 10’ (k.)
Polska – Turcja 2:3 (2:2)
Gole: Przemysław Świercz 10’, Jakub Kożuch 25+2’ – Fatih Şentürk 2’, Savaş Kaya 4’, Muhammet Yeğen 49’

Amp Futbol Polska

Grafika: Amp Futbol Polska; zdjęcia: Paula Duda

Hits: 159

To top