Pod dyktando gości

11. kolejka w JAKO 4 LIDZE MAŁOPOLSKIEJ toczyła się na ogół pod dyktando gości, którzy wygrali aż 6 z 9 meczów!

Wiślanie Jaśkowice – Lubań Maniowy 3-2 (2-2)
1-0 Lewiński 15
2-0 Seweryn 20
2-1 Potoniec 24
2-2 Potoniec 40
3-2 Cholewa 85
Sędziował Krystian Chrabąszcz (Brzesko). Żółte kartki: Lewiński, Morawski – Bałos, Jandura. Czerwona kartka: Lewiński (Wiślanie, po meczu, druga żółta). Widzów 100.
WIŚLANIE: Ropek – Jaklik, Lewiński, Morawski – Pischinger (74 Cholewa), Dynarek, Krasuski, Balcer (64 Głaz), Tetych (84 Sołtys) – Monsuru (74 Czarnecki), Seweryn.
LUBAŃ: Świerad – Bałos (70 Górecki), Zaika, Firek, Hajdara – Majerski, Jandura (90 Quintanilha), D. Duda (75 Bryja), Potoniec (80 Pluta) – P. Duda- Skydan (60 Kasperczyk)

Mecz zaczął się zgodnie z planem, a więc od dwóch goli faworyzwanych graczy z Jaśkowic. Zadwoleni z prowadzenia podopieczni Łukasza Skrzyńskiego zwolnili tempo gry i gdy goście je podkręcili, to trudno im było wrócić na właściwe tory. A Lubań potrafi grać dobrze, ma w składzie bardzo szybkich zawodników i przed przerwą doprowadził do wyrównania. Wiślanom zarządzona przez arbitra przerwa była niezwykle potrzebna. W drugiej połowie gospodarze znów zagrali na wysokich obrotach, ale nie było im już tak łatwo jak na początku meczu. Piłkarze Lubania atakowali, ale z każdą minutą sprawiali wrażenie, że będą zadowoleni, gdy na Podhale przywiozą ten jeden punkcik. Wiślanie kontynuowali swe ataki, bo z kolei dla nich punkt w każdym meczu to stanowczo za mało. I w końcówce dopięli swego, gdy Cholewa uderzył piłkę głową zmuszając do kapitulacji Świerada.

Radziszowianka – Wierchy Rabka 0-1 (0-0)
0-1 T. Dudek 75 (karny)
Sędziował Szymon Olchawa (Nowy Sącz). Żółte kartki: Matyja, Ślaski, Szczurek – Jeziorski, Dara. Widzów 100.
RADZISZOWIANKA: Grabowski – Wasyl, Baliga, Matyja, Romek (84 Kowalówka) – Sosin, Paciorek (78 Płonka), Danaj (68 Szczurek), Dziób, Ślaski (73 M. Bierówka) – Wcisło.
WIERCHY: Żuk – Witek, Jeziorski, M. Dudek, Gruszkowski (90 Lutsenko) – Misiura (65 Kościelniak), T. Dudek, Dara, Czubin (80 Wójcik) – Kęska, Krzyżak (72 Sobek).

Goście zasłużenie sięgnęli po komplet punktów, a kluczowa akcja miała miejsce w 74. minucie, gdy piłkę ręką w polu karnym zagrał Grzegorz Wasyl, a podyktowaną jedenastkę na bramkę zamienił Tomasz Dudek. Radziszowianka chciała wykorzystać swój największy atut, a mianowicie szybki atak, ale grząska murawa utrudniała znacznie realizację takiej taktyki. Maciejowi Wciśle tylko raz udało się oszukać obronę rywala, lecz na miejsu był bramkarz Wierchów. To, że gospodarze utrzymywali remis do 75. minuty jest w dużej mierze zasługą bramkarza, któremu akurat warunki pogodowe bardzo pomagały. Grabowski wybronił Radziszowiance co najmniej pięć bramek, strzał T. Dudka był zaś z gatunku tych nie do obrony.
– Wygrana w pełni zasłużona. Cały mecz to nasza dominacja. Tylko przez naszą nieskuteczność nie prowadziliśmy w tym meczu różnicą kilku bramek. Marnowaliśmy okazję za okazją. Co najmniej 10 sytuacji było takich z gatunku stu, a nawet dwustu procentowych. Albo nie trafialiśmy w bramkę, albo nasze strzały blokowali obrońcy, albo dobrze interweniował bramkarz. Gospodarze z rzadka nam zagrażali. Nastawili się na walkę o górne piłki. Mieliśmy to jednak pod kontrolą – ocenił szkoleniowiec Wierchów Karol Niewolik. (p)

Na zdjęciu fragment meczu Radziszowianka – Wierchy. Pierwszy z lewej zdobywca zwycięskiej bramki Tomasz Dudek (w białej koszulce).

Niecieczanie w roli surowych egzaminatorów

LKS Jawiszowice – Bruk-Bet Termalica II Nieciecza 0-3 (0-2)
0-1 Wacławek 29
0-2 Jovanović 42 (karny)
0-3 Kuchta 62
Sędziował Michał Powroźnik. Żółte kartki: Korczyk – Cabała, Cieśla. Widzów 250.
JAWISZOWICE: Hamelka – Liszka, Radomski, Pitry, Pierlak – Barański (73 Hankus), Frączek (89 Iwański), Czaicki, Hałat – Gąsiorek (68 Dziedzic), Korczyk (89 Karnia).
BBT II: Bartoszek – Morąg (64 Chłoń), Cieśla, Cabała (68 Krasiński), Lusiusz – Wrzosek, Jovanović, Banasik, Gajda (77 Pikul) – Wacławek (46 Kuchta), Gergel.

Miejscowi w tym sezonie nie ponieśli jeszcze żadnych strat na swoim boisku. A że wszystko kiedyś się kończy, to ambitni jawiszowiczanie mają już sześć “oczek” straty do duetu Bruk-Bet Termalica II – Wiślanie.

Ekipa z Jawiszowic zaliczyła wyjazdowe 1-0 z jaśkowiczanami. Z kolei niecieczanie, w konfrontacji z liderem, zremisowali u siebie 3-3. Jednakże przebieg tego meczu dosyć brutalnie obalił ewentualne przypuszczenia, że to podopieczni trenera Jarosława Płonki będą mieli więcej do powiedzenia. Albowiem dominacja zawodników Waldemara Dzierżanowskiego była na tyle wyraźna, że w zasadzie już po pierwszej połowie znany był triumfator tej konfrontacji. Gospodarzom pozostają więc tylko tzw. akademickie rozważania w stylu – co by było, gdyby w 22. minucie Hałat (płaski, lekki strzał w lewy róg i spokojne wyłapanie piłki przez Bartoszka) wykorzystał karnego i otworzył wynik…

Zresztą miejscowi – i to już po 16 minutach – śmiało nie tyle mogli, ile wręcz powinni przegrywać różnicą trzech goli! W 5. minucie Gergel był sam przed Hamelką i bardziej sprezentował piłkę bramkarzowi niż oddał strzał. W 13. minucie słowacki zawodnik stał sobie 7-8 metrów od bramki, nikt go nie niepokoił, podano więc mu piłkę, tylko że napastnik po prostu się machnął. Wreszcie w 16. minucie Gergel dokładnie zacentrował z prawej flanki, jednakże Wrzosek – mając czas, miejsce i pół wolnej bramki – “główkował” obok słupka.

Ale co się odwlecze, czyli po niespełna półgodzinie gry “Słoniki” objęły prowadzenie. Piłkę, na połowie rywali, stracił Pitry, niecieczanie skontrowali, strzał Gajdy zdołał odbić Hamelka, ale przy dobitce Wacławka był już bezradny. A pod koniec tej części gry znowu pechowo poczynał sobie rutyniarz Pitry. Już w swoim polu karnym, chcąc powstrzymać Wacławka, uczynił to nazbyt radykalnie, wywracając najlepszego aktualnie czwartoligowego snajpera (10 goli w dorobku). Karnego, przy pewnej dozie szczęścia, wykorzystał Jovanović – piłka odbiła się od lewego słupka, ale w siatce znalazła się dopiero przelatując w okolice słupka prawego.

Ofensywne aktywa Jawiszowic? Do przerwy tylko raz poważnie zagrożono Bartoszkowi, w 8. minucie. Kiedy przyszło mu odbijać piłkę najpierw po “centrostrzale” autorstwa Liszki, a potem przy dobitce Frączka. I jeszcze w drugiej odsłonie dwa-trzy razy zmuszono bramkarza do interwencji, jednakże wielkiego zagrożenia wówczas nie było. Generalnie bowiem zespoły sprawiały wrażenie, że jak najszybciej chcą dograć zawody, gdyż boiskowe role zostały już wyznaczone i ustalone w pierwszych 45 minutach.

Odnotujmy więc tylko jeszcze trzeciego gola dla gości. Cóż, tym razem po koszmarnym błędzie Hamelki. Ten bowiem, chcąc złapać toczącą się po trawie piłkę, uczynił to tak niefortunnie, że ta przeszła mu pod rękami. W tych okolicznościach Kuchta dopełnił formalności, kierując futbolówkę do pustej bramki.

(b)

11.kolejka JAKO 4. LIGI MAŁOPOLSKIEJ
Sobota, 1 października 2022
Barciczanka Barcice – Glinik Gorlice 3-1
Radziszowianka Radziszów – Wierchy Rabka-Zdrój 0-1
Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska – Beskid Andrychów 2-3
Unia Oświęcim – Dalin Myślenice 2-3
Orzeł Ryczów – Słomniczanka Słomniki 1-2
Wiślanie Jaśkowice – Lubań Maniowy 3-2
Okocimski KS Brzesko – Wolania Wola Rzędzińska 0-2

Niedziela, 2 października
LKS Jawiszowice – Bruk-Bet Termalica II Nieciecza 0-3, transmisja na kanale YT MZPN
Limanovia Limanowa – Poprad Muszyna 3-0

Link do transmisji: https://www.youtube.com/watch?v=ft0-AzbMO94

Hits: 3

To top