NA BOISKACH KLASY OKRĘGOWEJ. REZERWA WIECZYSTEJ NA CZELE

Rezerwa Wieczystej Kraków ma już na koncie trzy zwycięstwa w krakowskiej klasie okręgowej. Beniaminek, po awansie z A klasy, będzie zapewne starał się o promocję do V ligi!

KRAKOWSKA KLASA OKRĘGOWA, grupa 2

Choć gospodarze strachu nie czuli

Prądniczanka Kraków – Wieczysta II Kraków 1-3 (1-1)
1-0 Wiśniewski 17
1-1 Pachowicz 34
1-2 Banachowicz 48
1-3 Banachowicz 72
Sędziował Kamil Dubas. Żółte kartki: Kłos, Cebularz, Czarnecki (na ławce gospodarzy, jako rezerwowy). Widzów 150.
PRĄDNICZANKA: Matiaszek – Kawa, Wojdyła, Ptak, Wiśniewski – Kolak (46 Jędrzejowski), Kostuj (76 Grudnik), Podkowa, Cebularz (75 Pępkowski), Lichwała (59 Półtorak) – Kłos (46 Samborski).
WIECZYSTA II: Krawczyk – Słonina (46 Kalemba), Jampich, Hoyo-Kowalski, Frańczak – Pietras, Gawęcki, Kwiecień (46 Banachowicz), Madejski (67 Makuch) – Pachowicz (86 Nowicki), Linca (86 Supel).

W Małopolsce „okręgówka” jest siódmym poziomem rozgrywkowym. Skoro tak, to oglądano naprawdę ciekawe spotkanie, toczone w szybkim tempie, ze sporą liczbą sytuacji podbramkowych, słowem, stojące na dobrym poziomie. Punkty zainkasował faworyt, czyli wszystko zakończyło się niejako zgodnie z przewidywaniami.

Jak to się określa, Prądniczanka „tanio skóry nie sprzedała”. Przy świadomości siły rywala, nie wykazywała paraliżującego strachu. Postawiła się jak najbardziej konkretnie. I w 17. minucie okazało się, że czasami także faworyta można zaskoczyć. Lewą stroną pola karnego zaszarżował Kłos, choć wydawało się, że straci piłkę, to jednak zdołał ją dośrodkować, akcję zaś przytomnie zamknął Wiśniewski, uprzedzając Frańczaka i prezentując uderzenie futbolówki „na wślizgu”. W całym meczu miała też kilka innych okazji, żeby pokusić się o kolejne zdobycze. Cóż, z finalizacją nie było jednak najlepiej. Bodaj najbliżej szczęścia byli gospodarze w 42. minucie, ale tak Podkowie, jak i Kłosowi nie udało się dojść do piłki, ostro podawanej płasko z prawego skrzydła.

Ambitnie walczyła Prądniczanka, jednakże to rezerwy z ul. Chałupnika miały – jak to się określa slangowo – więcej z gry, siłą rzeczy też Matiaszek (niezły występ) był zdecydowanie częściej zatrudniany niż Krawczyk. Trzykrotnie też podnosili goście ręce, w geście radości. Zaczęli zaś w 34. minucie. Madejski z wolnego strzelił w prawy róg, bramkarz odbił piłkę do boku, tam znalazł się Kwiecień i dośrodkował, a Pachowicz zaprezentował celną „główkę” w lewy, górny róg.

Kolejne dwa gole przyjezdni dorzucili po zmianie stron. Oba autorstwa Banachowicza („główki”), tym samym trener Łukasz Kubik śmiało może powiedzieć, że miał tzw. nosa do roszad personalnych. Za pierwszym razem zawodnik trafił już w 48. minucie, bodaj przy drugim swoim kontakcie z piłką, a skorzystał z mierzonej centry w wykonaniu Lincy. Ten ostatni zaliczył też asystę przy golu ustalającym rezultat. Najpierw silnie strzelił zza linii „16”, ale Matiaszek efektowną paradą wybił piłkę na rzut rożny. No to dośrodkował z rogu, a Banachowicz wyskoczył najwyżej i piłka niejako musiała polecieć do siatki. (b)

Po 3 kolejkach Wieczysta II i Orzeł Piaski Wielkie mają po 9 pkt. Na trzecim miejscu na razie Bronowianka Kraków – 7 pkt.

To top